Po trzydziestce wiele osób łapie się na tym, że praca i obowiązki zajęły cały dzień, a „coś dla siebie” sprowadza się do telefonu na kanapie. Gitara to hobby, które da się zmieścić w zajętym grafiku i które daje konkretne efekty: za kilka miesięcy zagrasz piosenki, których dziś nie umiesz.
Dlaczego gitara to dobre hobby po 30 i 40
- Wyłącza głowę po pracy. Gra na instrumencie wymaga pełnej uwagi — trudno w tym czasie myśleć o mailach.
- Postęp widać i słychać. W pracy efekty bywają rozmyte, tu po miesiącu grasz rzeczy, które wcześniej były poza zasięgiem.
- Bez ekranu. 20 minut dziennie bez telefonu i komputera.
- W domu, o dowolnej porze. Nie trzeba dojeżdżać ani dopasowywać się do grafiku zajęć.
- Dla introwertyków i towarzyskich. Można grać tylko dla siebie albo przy ognisku, z przyjaciółmi, z dziećmi.
Ile kosztuje na start
Przyzwoita gitara na start to ok. 500–1500 zł (szczegóły w tekście jaka gitara na początek). Lekcje to koszt stały: u mnie pakiet 4 lekcji ze stałym terminem kosztuje 480 zł miesięcznie. Można też zacząć samodzielnie — porównanie obu dróg jest w artykule samemu czy z nauczycielem.
Ile czasu wymaga
Mniej, niż się wydaje: 15–20 minut dziennie i jedna lekcja w tygodniu to plan, który dorośli realnie utrzymują. Gotowy rozkład ćwiczeń jest w tekście ile ćwiczyć na gitarze, gdy pracujesz na etacie.
Jak zacząć, żeby gitara nie zbierała kurzu
- Wybierz jedną piosenkę, którą chcesz zagrać, i zrób z niej cel na pierwsze dwa miesiące.
- Postaw gitarę na statywie w miejscu, przez które codziennie przechodzisz.
- Umów stały termin — lekcji albo własnej sesji ćwiczeń, tak jak trening na siłowni.
- Przetrwaj pierwsze 3–4 tygodnie. Wtedy bolą opuszki i wszystko idzie wolno. Potem robi się dużo przyjemniej.
Jeśli zastanawiasz się, czy to nie za późno, przeczytaj tekst o nauce gry na gitarze dla dorosłych. Krótko: nie jest.
Zagrajmy pierwszą piosenkę
Pierwsza lekcja: 60 minut, 120 zł, ul. Szwedzka (Praga-Północ).
Umów pierwszą lekcję